piątek, 13 maja 2016

Wstrząs

Tak właśnie trzeba opisać to pytanie, które zadaje Piotrowi-Szymonowi sam Jezus: czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci? 
Wstrząsajęce jest to pytanie nie dlatego, że stawiane przez Jezusa. Nie dlatego, że skierowane jest do Piotra. I nawet nie dlatego, że po zdradzie i po zmartwychwstaniu. Czuję, że tak jest, bo jest to pytanie na które nie ma i nie może być szczerej odpowiedzi twierdzącej. 
No bo jakże to? Badziej niż inni można kochać tylko, jeśli się czegoś więcej dokonało (a nie tylko zamierzało). Tylko jeśli wiemy, że inni kochają mniej (a więc albo znamy ich serce, albo ich sądzimy bezpostawnie). Tylko jeśli nasza relacja jest "przemyślana" i stała. 
Dlatego Jezus prowadzi Piotra do tej słusznej odpowiedzi: Panie, Ty wszystko wiesz... Jak inaczej można odpowiedzieć na Jezusowe pytanie? On wie! I tylko to się liczy...

czwartek, 12 maja 2016

Powroty

... są zawsze niełatwe. Zwłaszcza z daleka i po długim czasie. Wiele się zostawiło za sobą i wiele się z tego utraciło - bezpowrotnie. Dlaczego więc się wraca? Z tęskonty... z przyzwyczajenia... a może także z przekonania, że warto?!
Wracam... po raz kolejny. Wracam, bo czuje, że warto: dla mnie samego. I dla Niego! Trzeba bym się zatrzymywał. To paradoks, bo tylko ten, kto kroczy na przód, ten tylko nie cofa się. Ja potrzebuje się jednak także tzatrzymać... by kroczyć!
***
...aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował... te piękne słowa modlitwy Jezusowej jakoś mnie dzisiaj dobrze nastajają. Poznać, że Jezus jest posłanym rzeczywiście od Ojca... Poznać, że Ojciec nas kocha... Oto są jedne z ostatnich trosk, jakie towarzyszą Jezusowi przed Jego Męką wodniesieniu do swoich uczniów... w odniesieniu do mnie. 
Poznanie Boga, poznanie Jego Miłości (Bóg jest Miłością!), jest tym, czego potrzeba mi każdego dnia. Jest tym, czego proagnie i o co się modli sam Mistrz. Oby tak się stało!
O Duchu Święty, daj mi światło Twoje tak potrzebne, bym poznawał Boga i dostrzegał Jego miłość!