środa, 9 kwietnia 2008

Każdy!

Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Codziennie spoglądam na mego Pana... Codziennie biorę Go w moje niegodne ręce... Codziennie spotykam w moim życiu - w chwilach radości i smutku... i ciągle nie wierzę...
Nie, to nie to, że jestem ateistą. To
też, nie to , że zupełnie brak mi wiary... Ale jaka ona jest? Od przypadku do przypadku... od zrywu do zrywu... "od czasu, do czasu"...
A jednak pocieszają mnie słowa Mistrza:
jest wolą Ojca mojego, aby KAŻDY, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne... KAŻDY - więc i ja i TY!

wtorek, 1 kwietnia 2008

Wywyższony

Trzeba wam się powtórnie narodzić... Nie tylko Nikodem nie zrozumiał tych słów! Jakże często i ja udaję, że nie wiem o co chodzi. Jakże często stawiam pytanie: Jakżeż to się może stać?
Ale nie zawsze też chcę usłyszeć odpowiedź Jezusa: potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego...
Wywyższono nie tylko na Krzyżu, ale przede wszystkim w moim życiu. Potrzeba, by ON i tylko ON był ponad mną. Inaczej ja zaczynam górować nad Nim... przez gniew, lenistwo, pychę, chciwość, nieczystość, nieumiarkowanie, zazdrość...
O co więc chodzi? O nawrócenie... o zmianę myślenia i działania... o to, bym ja się uniżył, a wtedy On będzie WYWYŻSZONY. Tylko wtedy będę miał życia wieczne... tylko wtedy i ja zostanę wywyższony ponad ziemię - czyli wezmę dział w radości świętych!