czwartek, 18 lutego 2021
Perdi vincendo
wtorek, 16 lutego 2021
Ancora
niedziela, 14 lutego 2021
Voglio?
czwartek, 11 lutego 2021
Impegno
środa, 10 lutego 2021
Ascoltare e comprendere
poniedziałek, 8 lutego 2021
Simili
niedziela, 7 lutego 2021
Affidarsi
Risorto
"[Gesù] fece alzare [la suocera di Simone] prendendola per mano" (cfr. Mc 1,31). E questo gesto mi ha fatto pensare all'immagine l'anàstasi (in greco antico ανάστασις) del Risorto. Marco usa una parola che esprime un concetto simile (alzare, sollevare) per descrivere il gesto di Gesù: ebbe "risuscitato" la suocera di Simone. E questa è la sua intenzione verso di noi.
Questo vangelo è come quella mano: mi fa risorgere. Dopo la malattia, febbre, separato a casa e disteso a letto... in poche parole quasi morto per il peccato, vedo avvicinarsi Maestro che tende la mano per alzarmi e farmi vivere. Guarito, devo anch'io cominciare a servire.
piątek, 5 lutego 2021
Domanda grande
Scrivere o non scrivere... ecco la domanda. Scherzo. La vera (grande) domanda è questa: a chi dare ragione - a me o al Maestro; alla mia stanchezza oppure alle necessità degli altri. Gesù invitò i discepoli a "riposare un po'", ma davanti alla "grande folle, ebbe compassione (...) e si mise a insegnare".
Questo, trasformato in realtà concreta significa raddoppiare l'incontro per dare possibilità a chi rischia di rimanere "senza pastore"; significa salutare per primo e fermarsi per strada anche solo per poco; scendere nell'ufficio anche se orario è scomodo. E il massimo sarà... morire. Mi devo allenare, altrimenti non riesco.
Un nuovo inizio
Non lo so perché, ma sono arrivato a questo punto. Mi è venuto in mente di rileggere le parole scritte tanto tempo fa e in polacco... Forse perché l'inizio di febbraio è per me doppiamente importante. Da una parte sono questi i giorni della memori della mia Nonna (il suo compleanno e la sua morte). Dall'altra parte mi viene in mente quella notte a O. - notte della chiamata, di un inizio...
Oggi sono dove sono. Più grande di 23 anni. Cosa è cambiato? Che cosa è rimasto... la strada è stata (ed è tuttora) molto tortuosa. Sarebbe invece una bugia dire, che sono stato solo, abbandonato da Dio e dagli uomini. Tutt'altro.
Avevo bisogni di scrivere questo. Per non dimenticare... forse sarà un nuovo inizio.
***
Il re Erode sentì parlare di Gesù, perché il suo nome era diventato famoso (Mc 6,14). Questo anche per lui fu una possibilità, una "chance" per un nuovo inizio. Ma era così concentrato su se stesso, che l'ha perso.
Qualche volta succede anche nella mia vita che ricevo questo dono di un novo inizio. Non devo cominciare "da zero", ma partire per un'avventura nuova...
środa, 16 października 2019
sobota, 10 lutego 2018
poniedziałek, 26 grudnia 2016
Buon Natale di Gesù
Il segno di Dio, il segno che viene dato ai pastori e a noi, non è un miracolo emozionante, ma è la sua umiltà. Il segno di Dio è che Egli si fa piccolo; diventa bambino; si lascia toccare e chiede il nostro amore.
Signore Gesù Cristo, tu che sei nato a Betlemme, vieni a noi! Entra in me, nella mia anima. Trasformami. Rinnovami. Fa’ che io e tutti noi diventiamo persone viventi, nelle quali il tuo amore si rende presente e il mondo viene trasformato. (Benedetto XVI, 25 dicembre 2009)
niedziela, 26 czerwca 2016
Perché commettiamo sempre gli stessi peccati?

niedziela, 19 czerwca 2016
Egzamin
Za kogo uważają Mnie tłumy? Pytanie to odnosi się jedynie do opinii innych: zasłyszanych, przeczytanych, zapożyczonych... Nie jest ono osobiste, a raczej "odtwórcze". Wystarczy "zakuć" by na nie odpowiedzieć.
A wy za kogo Mnie uważacie? To pytanie odnosi się już bezpośrednio do naszej opinii, do tego, co my sami sądzimy. Wciąż jednak możemy odpowiedzieć na nie jak na egzaminie... cytując zdobytą wcześniej wiedzę lub opierając się na tradycji. Dlatego Jezus nie jest usatysfakcjonowany odpowiedzią.
Jeśli kto chce iść za Mną... To trzecie stwierdzenie nie wydaje się pytaniem, ale właśnie ono stawia nas przed zasadniczym wyborem... wymaga udzielenia odpowiedzi już nie słowami, ale czynami... To jest zasadniczy EGZAMIN, jaki mamy zdać.
wtorek, 17 maja 2016
W drodze
niedziela, 15 maja 2016
Strumienie wody żywej
sobota, 14 maja 2016
Apostoł
Apostoł zatem spotkał i poznał Jezusa. Następnie rozpoznał w Nim Zbawiciela. A na końcu stał się świadkiem Jego zwycięstwa nas śmiercią. Proste... a jednocześnie niełatwe.
Już samo spotkanie Jezusa nastręcza trudności. Zbyt często bowiem mylimy Jego obecność z przypadkiem lub przyzwyczajeniem. Weźmy takie przebaczenie: po pewnym czasie można się okazać okazjonalne lub oczywiste... i nie dostrzeżemy stojącego za nim Mistrza.
Kolejny "schodek" do pokonania, to zobaczenie oczami wiary, że tylko On jest Tym, który wyrywa mnie z przepaści zobojętnienia i rozpaczy, aby dać mi dar najcenniejszy: życie w szczęśliwości. Nie jest ławo "wyluować" i przyznać, że to On właśnie jest Tym, od którego zależy moja przyszłość.
I na koniec jeszcze po-wstanie z martwych. Świadczyć o Nim nie tylko, kiedy czuję, że żyję, ale także wówczas, gdy życie mnie przytłacza... świadczyć przed sobą i przed innymi, że go doświadczyłem i że widziałem (i widzę wciąż!) właśnie w moim życiu Zmartwychwstałego.
No i na koniec... "dulcis in fundo": Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem... Poczuć się wybranym... ale nie lepszym od innych!
piątek, 13 maja 2016
Wstrząs
Wstrząsajęce jest to pytanie nie dlatego, że stawiane przez Jezusa. Nie dlatego, że skierowane jest do Piotra. I nawet nie dlatego, że po zdradzie i po zmartwychwstaniu. Czuję, że tak jest, bo jest to pytanie na które nie ma i nie może być szczerej odpowiedzi twierdzącej.
No bo jakże to? Badziej niż inni można kochać tylko, jeśli się czegoś więcej dokonało (a nie tylko zamierzało). Tylko jeśli wiemy, że inni kochają mniej (a więc albo znamy ich serce, albo ich sądzimy bezpostawnie). Tylko jeśli nasza relacja jest "przemyślana" i stała.
Dlatego Jezus prowadzi Piotra do tej słusznej odpowiedzi: Panie, Ty wszystko wiesz... Jak inaczej można odpowiedzieć na Jezusowe pytanie? On wie! I tylko to się liczy...
czwartek, 12 maja 2016
Powroty
Wracam... po raz kolejny. Wracam, bo czuje, że warto: dla mnie samego. I dla Niego! Trzeba bym się zatrzymywał. To paradoks, bo tylko ten, kto kroczy na przód, ten tylko nie cofa się. Ja potrzebuje się jednak także tzatrzymać... by kroczyć!
***
...aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował... te piękne słowa modlitwy Jezusowej jakoś mnie dzisiaj dobrze nastajają. Poznać, że Jezus jest posłanym rzeczywiście od Ojca... Poznać, że Ojciec nas kocha... Oto są jedne z ostatnich trosk, jakie towarzyszą Jezusowi przed Jego Męką wodniesieniu do swoich uczniów... w odniesieniu do mnie.
Poznanie Boga, poznanie Jego Miłości (Bóg jest Miłością!), jest tym, czego potrzeba mi każdego dnia. Jest tym, czego proagnie i o co się modli sam Mistrz. Oby tak się stało!
O Duchu Święty, daj mi światło Twoje tak potrzebne, bym poznawał Boga i dostrzegał Jego miłość!
